← Wszystkie analizy

Strategia · BR → EU

Brazylia otwiera drzwi do eksportu konopi: czego naprawdę trzeba, by dotrzeć do UE

Jun 26, 2026 · 6 min read

In short

RDC 1.023/2026 z 11 maja 2026 r. po raz pierwszy określa zasady eksportu aktywnych składników farmaceutycznych (IFAs) i gotowych produktów z konopi leczniczych wytworzonych w Brazylii, dopasowując Portaria 344/1998 do styczniowych ram (RDC 1.015/2026, które zastąpiły RDC 327/2019). Produkt do eksportu musi być wyłącznie na bazie CBD lub z przewagą CBD, uprawa na eksport jest ograniczona do 0,3% THC, a wolumeny muszą być poparte umowami lub listami intencyjnymi. Wiążące ograniczenie leży jednak po stronie UE: konopie lecznicze to lek w rozumieniu dyrektywy 2001/83/WE, więc certyfikacja EU-GMP jest obowiązkowa, a licencje importowe i na środki odurzające wydaje się państwo członkowskie po państwie członkowskim — z Niemcami, które według większości szacunków odpowiadają za blisko połowę importu UE, jako rynkiem kotwicznym. Brazylijska produkcja jest wciąż w powijakach, więc na razie jest to bardziej polityka przemysłowa niż wysłany wolumen.

Brazylia po raz pierwszy zapisała, jak można eksportować aktywne składniki farmaceutyczne (IFAs) i gotowe produkty z konopi leczniczych wytworzone na własnym terytorium. RDC 1.023/2026 z 11 maja 2026 r. określa zasady oznakowania, klasyfikacji i wydawania oraz — to nowość — samą działalność eksportową, a także dopasowuje rozporządzenie o substancjach kontrolowanych (Portaria SVS/MS nº 344/1998) do ram przyjętych przez ANVISA w styczniu, przede wszystkim do RDC 1.015/2026, które zastąpiło obowiązujące od siedmiu lat RDC 327/2019. Produkt musi zawierać jako substancję czynną wyłącznie CBD lub ekstrakt z chemotypu Cannabis sativa L. z przewagą CBD; uprawa na eksport jest ograniczona do 0,3% THC; a wolumeny muszą być poparte umowami lub listami intencyjnymi dotyczącymi zakupu, sprzedaży lub dystrybucji. Procedury celne są zgodne z istniejącymi już rozporządzeniami ANVISA w sprawie importu i eksportu (RDC 988/2025 oraz RDC 81/2008).

Czytane w oderwaniu, brzmi to jak otwarcie rynku. Zestawione z rzeczywistością, jest bliższe deklaracji intencji. Brazylia ledwie produkuje konopie lecznicze na skalę: krajowe zasady uprawy (RDC 1.013/2026) wchodzą w życie dopiero w sierpniu 2026 r., kraj wciąż importuje większość ekstraktów i IFAs, które zużywają jego pacjenci, a znaczna część dostaw przechodzi przez stowarzyszenia pacjentów działające bez formalnej autoryzacji ANVISA. Około 850 tys. Brazylijczyków używa konopi leczniczych, lecz ustrukturyzowana baza produkcyjna w standardzie GMP, którą zakłada program eksportowy, jest dopiero budowana. Uczciwe ujęcie — i to samej ANVISA — to polityka przemysłowa: przepis istnieje, by łańcuch dostaw miał dokąd rosnąć, a nie dlatego, że wolumen eksportowy czeka w porcie.

Dla każdego, kto czyta to od strony podaży, wiążące ograniczenie nie leży w Brasílii. Leży w UE. Konopie lecznicze sprzedawane w bloku to lek, regulowany dyrektywą 2001/83/WE, a to oznacza, że certyfikacja EU-GMP jest bramką: bez niej żaden produkt nie wejdzie do łańcucha aptecznego państwa członkowskiego, a certyfikat przyznaje się po inspekcji organów krajowych — BfArM w Niemczech, Infarmed w Portugalii, DKMA w Danii, między innymi, które już teraz kontrolują zagranicznych producentów. Nie istnieje jeden europejski rynek konopi. Licencje importowe i na środki odurzające należą do każdego państwa członkowskiego z osobna, więc brazylijski eksporter nie wchodzi na „UE”, lecz do konkretnego kraju, pod jego reżim substancji kontrolowanych, po kolei.

W praktyce tym krajem prawie zawsze są najpierw Niemcy. Według większości szacunków Niemcy odpowiadają za blisko połowę całego importu konopi leczniczych do UE pod względem wartości, a ich rynek jest dziś wart znacznie ponad miliard euro rocznie i rośnie — reszta bloku jest realna, ale rozdrobniona i znacznie mniejsza. Praktyczna trasa dla brazylijskiego IFA lub ekstraktu jest więc węższa, niż sugeruje nagłówek: zdobyć certyfikat EU-GMP dla danej linii, ustawić licencjonowanego importera w kraju docelowym, który posiada pozwolenia na środki odurzające, i dopiero wtedy rozmawiać o wolumenie. Kolejność ma znaczenie; certyfikacja i importer są przed pierwszym kontenerem, nie po nim.

Nic z tego nie umniejsza wagi zmiany. Trwałej ścieżki eksportu Brazylia nie miała jeszcze miesiąc temu, a producenci, którzy wcześnie zdobędą EU-GMP i niemieckiego importera, będą tymi, którzy będą trzymać kontrakty, gdy krajowa uprawa w końcu nabierze skali. Ale to drzwi, nie korytarz — praca pomiędzy nimi to certyfikacja, licencjonowanie według państwa członkowskiego i nabywca, który faktycznie może odebrać towar. Jeśli Twoja trasa biegnie z Brazylii do UE w IFAs lub pochodnych konopi, skan pokaże, która z tych bramek leży na Twojej ścieżce krytycznej, jakich EU-GMP i licencji na środki odurzające zażąda Twój rynek docelowy oraz gdzie naprawdę jest realny popyt.

Wywiad biznesowy, nie porada prawna ani podatkowa.

Opportunity Scan · 5 minut

Przynieś nam szansę. My ją wyroutujemy.

5 minRozpocznij Scan →